"Iść, ciągle iść w stronę słońca
w stronę słońca aż po horyzontu kres.
Iść, ciągle iść tak bez końca,
witać jeden przebudzony właśnie dzień.
Wciąż witać go, jak nadziei dobry znak,
z ufnością tą, z jaką pierwszą jasność odśpiewuje ptak.