poniedziałek, 26 grudnia 2011

Notesik Vintage

Ostatnio skupiłam się na notesach kulinarnych,
okazało się, że świetnie się sprawdziły
jako prezenty pod choinkę.


Bardzo lubię klimat vintage, choć przy moim stylu (C&S)
uzyskanie go wcale nie jest łatwe.
Sami oceńcie czy mi się udało?


Do zrobienia notesiku wykorzystałam prześliczny dwustronny papier z Galerii Rae,
odrobinę gazy, trochę koronek, dratwy i wstążek


W poprzednim notesie (czerwonym) wycięłam ręcznie 130 dziurek,
w tym było ich tylko 37
ale nie zmienia to faktu, że szukam maszyny do robienia tego za mnie :)
pomożecie???

pozdrawiam
MZ


22 komentarze:

  1. Gdybym dostała taki notesik jako prezent świąteczny - byłabym wniebowzięta! Przepiękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, że się udało, ekstra jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszedł super! Lubię kropeczkowe tła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest piękny. 37 dziurek na założenie bindowania? ojej nie wiem co poradzić, chyba tę maszynkę do bindowania Zutter? albo Crop-a-Dile ale z tym drugim też trzeba dziurkę za dziurką robić ;) Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz Ewo, ja jestem raczkującą osobą i dopiero dwa zeszyty zrobiłam ale ręczne dziurkowanie jest Okropne! Niestety nie mam w planach kupienia bindownicy, nie wchodzi to w grę. Czytałam, że Zutter jest najbardziej polecany i najczęściej chwalony. Pozdrawiam :) Dziękuję za życzenia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Very beautiful!
    Happy New Year!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne kulinarne notesiki :-)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. Notesik cudny :) A o do twojego pytania to polecam jakieś profesjonalne bindownice albo dziurkacz tylko nie taki biurkowy a bardziej przemysłowy. Do niego wkłada się 30 lub więcej stron jedno ciach i jest :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny!!!
    Co do dziurkowania to z czystym sumieniem polecam różowe maleństwo:) czyli bindownicę zutter - jest rewelacyjna!

    Korzystając z okazji srdecznie zapraszam na moje candy:
    http://krociutka.blogspot.com/2011/12/111-post-zapraszam-na-zimowe-cukierasy.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. cudny jest:) aż chce się piec, gotować...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewunia, piękny notes:) Kropeczki i odrobina gazy - świetny efekt!
    Ja także polecam różową bindownicę zutter. Może popróbujesz u mnie?:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekny i bardzo vintage'owy przepisnik, Ewo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie jest oszałamiająco piękny :)
    Talent ogromny masz kobietko :)

    Dziękuję za przemiłą przesyłkę z całego serduszka !

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę sobie pojęczeć ,patrząc na Twój notes, jestem ostatnio nimi zauroczona a ten ze sztućcami jest przecudny! Chętnie bym sie nim zaopiekowała!, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. udało się, udało! prawdziwe cudo.

    OdpowiedzUsuń
  16. No ba... oczywiście, ze tak! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo się udało:D I na dodatek pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale tu u Ciebie bielusieńko,kremowo,delikatnie i subtelnie.Cieszę się,że tu trafiłam i na pewno będę zaglądała częściej.O bindownicy też śnię po nocach a Tobie gratuluję wytrwałości w dziurkowaniu :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Notesy cudowne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny.
Komentarz jest najmilszym śladem po Twojej wizycie.