wtorek, 10 stycznia 2017

O ja pierniczę!

A właściwie pierniczyłam wraz moim dzieckiem przed Świętami i po nich,
bo przepis na pierniki jaki dostałam od BEATY okazał się tak fajny,
że każda upieczona partia schodziła do zera, to musiałam je dopiekać co kilka dni.



Do lukrowania nie doszło, choć miałam wielkie chęci i właściwie to był główny cel pieczenia.
Chciałam się pobawić lukrem, zrobić coś artystycznego a tu rodzina się zbuntowała i powiedzieli, że pierniki są idealne bez lukru, wiec zostały gołe.


Do pierników idealnie wpasowała się kawa ze "śnieżnym puchem" z nowiutkiego spieniacza do mleka (tak na marginesie, wiecie może czy ubija się jakieś inne mleko, prócz krowiego? Zrobiłam test na ryżowym i nic z tego) i cynamonem,
oraz malutkie beziki.

edit
W związku z tym, iż często pojawiają się zapytania w mailach o spieniacz do mleka informuję iż swój nabyłam w Lidlu.


Przepis na pierniki dostałam od Beatki, ale jest dostępny na blogu Moje Wypieki
link TU, zapewne w najbliższym czasie Wam się nie przyda ale za 11 miesięcy będzie jak znalazł.




Pierniki okazały się też smacznym i efektownym prezentem,
 lubimy gdy jest coś "własnej roboty",
bardziej docenia się zaangażowanie, chęci i pomysł, nawet gdy nie jest to perfekcyjne.
W kolejnym poście będą więc pierniki w prezentowym, zimowym opakowaniu.

Pozdrawiam
Eva

P.S. a miałam dbać o linię w tym roku....no comments

12 komentarzy:

  1. Ja tez w tym roku zrobilam takie pierniczki, ktore nie zdazyly byc udekorowane, no mozemy powiedziec , ze byly dietetyczne:)))) bez dodatkowego cukru:) Piekne zdjecia, az smaku mi na kawke narobilas...lece do kuchni. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilla, a to bardzo sprytne podejście! Dziękuję za Twój komentarz i pozdrawiam :*

      Usuń
  2. a kto powiedział, że pyszne pierniczki są tylko na święta??? Przepis fajny - na pewno z niego skorzystam za kilka dni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiaaa, no właściwie nikt nie mówił :) Bardzo dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam Eva

      Usuń
  3. Jakie piękne talerze , bo o pierniczkach nie wspomnę . Skąd taka zastawa ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudzia-Bianka, talerze kupowałam kilka lat temu w Inne Meble.

      Usuń
    2. Dzięki , piękne .

      Usuń
  4. Smakowicie i pięknie. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, dziękuję :* też Cię pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Ha! Też robię pierniczki z Moich Wypieków :-)
    Co nie zmienia faktu, że napatrzyłam się na te tu u Ciebie i aż czuję ich smak w buzi! A te foremki śnieżynki są prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny klimat,pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Może i gołe - ale już ich świetny kształt wyjątkowo zachęca - w połączeniu z kawką jest idealnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny.
Komentarz jest najmilszym śladem po Twojej wizycie.