środa, 4 stycznia 2017

Postanowienia Noworoczne

To jest ten czas, kiedy większość ludzi składa deklaracje, że coś zrobi ze swoim życiem,
czyli czas porozmawiać o noworocznych postanowieniach.
Czy w ogóle ma to sens?

Jaki masz stosunek do tych postanowień?
Jesteś konsekwentna czy znajdujesz wymówki?

Osobiście uważam, że warto choćby uświadomić sobie czego się chce.
Co mnie denerwuje u samej siebie, jak wyobrażam sobie siebie za rok.

Najczęstsze grzechy z którymi ludzie walczą to nałogi (picie, palenie, objadanie...) i lenistwo (czyli brak ćwiczeń, brak spacerów, bałaganiarstwo, czyli brak pracy nad sobą).

Czy będę w tym roku podejmować jakieś wyzwania?
Oczywiście, że tak!

Ale tymczasem dla tych, którzy właśnie zaczęli dietę
suflet czekoladowy z płynną czekoladą w środku,
ma tę przewagę nad słodyczami, które masz w domu, że jest zupełnie pozbawiony kalorii, obejrzysz i jakbyś zjadła a jednak trzymasz linię, brawo-tak trzymać!
Za każdym razem gdy będziesz miała ochotę na mały słodki grzeszek zajrzyj do tego posta.
Pamiętaj, że Cię wspieram i trzymam kciuki za Twój sukces!




Gdyby ktoś miał jednak inne plany a słodycze może jeść do woli
to przepis wygląda następująco: 
tylko 5 składników:
125 g czekolady deserowej
90 g masła+łyżeczka do wysmarowania foremek
70 g cukru pudru
50 g mąki tortowej typ 450
3 jajka

a  link do przepisu z Kuchni Lidla


autorem tego sufletu jest mój Mąż, ja robiłam tylko zdjęcia


Dobrze, zjedzone można iść na spacer.




Jak to jest z tymi noworocznymi postanowieniami u Ciebie?
Napisz, chętnie poczytam!

Całusy
Eva

10 komentarzy:

  1. No wygląda obłędnie czekoladowo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewunia, jeśli chodzi o postanowienia żywieniowe, nie robię takowych- kocham jeść. A że nie tyję, to mi to bezkarnie uchodzi. Gorzej jak schudnę- wtedy z pół roku minie zanim wrócę do poprzedniej wagi (i to jest moje zmartwienie. Na ogół nie robię postanowień- wyjątkiem zeszły rok (2015/2016), że będę tworzyć więcej albumów i to mi się udało ;))) Suflecik wygląda obłędnie,a zdjęciami Twoimi zachwycam się od lat :))) Jesteś dla mnie mistrzynią fotografii (szczególnie prac).

    OdpowiedzUsuń
  3. Pychota i nie mam zamiaru tylko patrzeć na takie smakołyki, a co :-) i nawet nie pójdę potem na spacer :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo smakowicie :) U mnie jeszcze konkretnych postanowień nie było, no poza jednym ;) Może dziś uda się je zrealizować ;)
    Zeszłoroczne też miałam jedno i zrealizowałam :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No takie pyszności bez przepisu , się nie godzi tak :)
    A postanowienie mam w tym roku jedno - rozpieszczać się , własnie 1 stycznia 2017r. ogłosiłam , że to będzie rok dobroci dla samej siebie :) i nawet zrobiłam sobie z tej okazji przepiśnik , tylko dla siebie, sama i w końcu bez wyrzutów sumienia, że marnuję czas dla siebie :)
    Pozdrawiam i wytrwałości w realizowaniu Twoich wyzwań :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Eeeeeee a gdzie przepis?....

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie jak mogłaś mi to zrobić!
    22:30 a ja biegam po domu i szukam czekolady deserowej bo może jednak uda mi się znaleźć i zrobić takie pyszności... ;)
    Zdjęcia real foto! MEGA!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny.
Komentarz jest najmilszym śladem po Twojej wizycie.