Jak się pewnie domyślacie nie będę pisać o filmie z 2010 roku "Jak zostać królem"
bo każdy wie, że to Oskarowy film i zobaczyć go warto, nie raz.
Skupię się na zupełnie innej rzeczy :)
Na pewno znacie tę sytuację:
wieczór, godzina 22:30, szykujecie się do łóżka aż tu nagle wasza pociecha wyskakuje z łóżka z oczami jak piłki do ping-ponga i oznajmia wam, że na jutro rano potrzebuje przebrania do szkoły,
znacie to?
Spokojnie, to przecież nic wielkiego,
kreatywna mama poradzi sobie z tym wyzwaniem bez problemu
i to w dodatku mierzy wysoko, mianuje swoje dziecko na króla lub królową,
czyli zrobi koronę w 15 minut.
Potrzebne będą tylko druciki kreatywne (chenille stems) i klej,
kilka minut i korona jest gotowa!
Wiem, że to nie jest nic wielkiego
ale ratuje sytuację i fajnie prezentuje się na głowie.
No i nie zawalacie całej nocy.
Pozdrawiam
Mimowolne Zauroczenia